Blog

  • Przewodnik żeglarski po wyspach zielonego przylądka Cz. 1 – SAO VICENTE

    Specjalnie dla Was, przygotowaliśmy relację z rejsu po Wyspach Zielonego Przylądka. Miejsca pięknego, o niepowtarzalnych walorach przyrodniczych, a zarazem jednego z najmniej dotkniętych cywilizacją miejsc na ziemi. Z racji obszerności i dokładności naszych opisów, przewodnik ten będzie podzielony na kilka części. Zapraszamy Was do śledzenia tej serii!

    Cabo Verde to archipelag kilkunastu wysp i wysepek położony na Oceanie Atlantyckim, około 350 mil morskich na zachód od wybrzeży Senegalu i 800 mil morskich na południe od Wysp Kanaryjskich. Archipelag składa się z 10 wysp, z czego 9 jest zamieszkałych. W zgodnej opinii wielu przewodników jedno z ostatnich miejsc na ziemi, gdzie cywilizacja w złowrogim pojęciu tego słowa nie dotarła. Wyspy dzikie, żyjące swoim powolnym życiem, oddzielone od reszty świata wielkimi masami słonej wody. Miejsce gdzie nie znajdziemy plaż zabudowanych szczelnie wieżowcami i hotelami i gdzie nie będziemy walczyć o swoje miejsce nad wodą wśród tłumu turystów. Ale też wyspy suche, wulkaniczne i pustynne, gdzie próżno szukać bujnej tropikalnej roślinności. Ta była portugalska kolonia (obecnie Republika Wysp Zielonego Przylądka to niepodległe państwo) jawiła nam się jako pewnego rodzaju raj na ziemi, ale też i spora zagadka.

    Z żeglarskiego punktu widzenia

    Żeglarsko rejs po wyspach również nastręczał sporo wyzwań – w końcu to pełen ocean, przez niemalże cały rok wieją tu silne wiatry pasatowe (około 20 węzłów wiatru z niezmiennego kierunku), a odległości między wyspami są dość duże.  Pojawił się więc dylemat – na ile dużo chcemy żeglować, a na ile odpocząć, czy zwiedzać maksymalnie dużo wysp, czy zobaczyć tylko kilka, ale zostać na nich dłużej. Postanowiliśmy iść na całość, zwiedzać „na maxa” i zobaczyć ile się tylko da, nawet jeśli oznaczało to bardzo intensywne żeglowanie. Mieliśmy na naszą wyprawę 10 dni, wszystkich wysp nie dało się siłą rzeczy zobaczyć.  Zdecydowaliśmy się więc na trasę:

    Sao Vicente – Sao Nicolau – Boa Vista – Santiago – Fogo – Brava – Sao Antao – Sao Vicente.

    Rejs po Wyspach Zielonego Przylądka - początek Sao Vicente

    Postanowiliśmy ominąć wyspę Sal z premedytacją jako najbardziej skomercjalizowaną i wyspę Maio z żalem, bo po prostu zabrakło na nią czasu.

    Nasz rejs zaczęliśmy w marcu 2014 roku, przylatując do Mindelo, drugiego największego miasta archipelagu, a największego miasta wyspy Sao Vicente. Z Europy dostać się tam jest dość łatwo, codziennie kilka połączeń realizuje krajowy przewoźnik TACV, kilka kolejnych dokłada portugalski TAP. Loty są na Santiao,  Sal i Sao Vicente (połączeń między tymi wyspami jest kilka dziennie, kosztują grosze i trwają kilkadziesiąt minut), a z Europy można wylecieć z Lizbony, Paryża, Amsterdamu.

     

    SAO VICENTE

    Sao Vicente - spokojne miasteczko

    Już samo lądowanie samolotu na lotnisku na Sao Vicente jest ciekawym przeżyciem. Samolot zniża się do lądowania tuż nad wodą, a pas startowy zaczyna się metr za plażą. Dookoła dziko, nie ma ludzi, nie ma domów, same pagórki i skały. Po wyjściu na zewnątrz – niespodzianka. Spodziewaliśmy się upału, a jest przyjemnie ciepło, powietrze skutecznie ochładza dość mocny wiatr. Na lotnisku odprawa paszportowa – trzeba zdobyć wizę. Odbywa się to bardzo sprawnie i bezboleśnie. W okienku w jedną stronę wędruje stosowna opłata (40 EUR), w drugą przybita zostaje w paszport stosowna pieczątka i po sprawie. Z lotniska do centrum Mindelo jest raptem kilka kilometrów, bierzemy więc taksówkę, uprzednio targując cenę w dół o 1/3, do 800 Escudos (około 8 EUR). I tak mamy wrażenie, że przepłaciliśmy. Taksówkarz nie mówi po angielsku, ale rozumie nazwy własne, jest też biegły w języku migowym, więc na miejsce dojeżdżamy bez przeszkód.

    Mindelo

    Mindelo na pierwszy rzut oka nie porywa. Sympatyczne, ale dość zniszczone kamieniczki w stylu kolonialnym, trochę zwykłych baraków z pustaków i blachy falistej. Dookoła żadnej białej twarzy, a czerń skóry tutejszych mieszkańców… cóż,  trudno o bardziej czarną. Jesteśmy dzień przed wszystkimi i dzień przed oficjalnym rozpoczęciem rejsu, więc kierujemy się do hotelu – rezerwowaliśmy dwa tygodnie wcześniej przez booking.com. Po zakwaterowaniu wyruszamy na zwiedzanie – idziemy do mariny, zobaczyć czy nasz jacht stoi (stoi). Spacerujemy po mieście. Odkrywamy jego dwie natury i dwie części – część nową, gdzie dotarły bloki i brzydkie hotele (plaża mimo to praktycznie pusta) i część autentyczną, autochtoniczną – z urokliwymi kolonialnymi kamieniczkami, ruchliwym targiem, ulicami zapełnionymi ludźmi. Ludźmi, którzy donikąd się nie śpieszą ani nigdzie nie idą – po prostu tak spędzają dzień – na ulicy, na rozmowach z przyjaciółmi. Wieczór w tym mieście wprost odurza, noc jest ciepła, bogata w zapachy i dźwięki, miasto żyje. Zewsząd dobiega muzyka, gwar rozmów, śmiech bawiących się ludzi. Dopiero wieczorem doceniliśmy i odkryliśmy prawdziwe Mindelo, a jest to wspomnienie, do którego zawsze chętnie wracam.

    ALUGUER - najpopularniejszy środek transportu w Sao Vicente

    Początek

    Nasz rejs zaczyna się w sobotę, powoli zjeżdżają się załoganci. Łącznie będzie nas 8 osób – idealnie, bo katamaran też ma 4 dwuosobowe kajuty. Jeszcze przed rejsem udajemy się na wycieczkę ALUGUEREM (najbardziej popularny środek transportu na Cabo, pick-up z ławeczkami zamontowanymi „na pace”) po wyspie. Jeszcze tego nie wiemy, ale na praktycznie każdej z wysp aluguery właśnie będą naszym najlepszym środkiem transportu. W tym miejscu dygresja – większość kierowców aluguerów nie mówi po angielsku, ale zawsze znajdzie się chętny pomocnik, który łamaną angielszczyzną będzie tłumaczyć. My mamy to szczęście, że podczas rejsu pływa z nami Joao (Portugalczyk, uczestnik rejsu), który dogaduje się z miejscowymi po portugalsku. Tak czy inaczej, ZAWSZE trzeba dogadać dokładną cenę przed wycieczką, ZAWSZE trzeba ustalić dokładne miejsca w które nas aluguer zawiezie i ZAWSZE trzeba negocjować (przynajmniej o połowę).

    Na Sao Vicente wjeżdżamy na punkt widokowy (znacząco chłodniej, słaba widoczność), zwiedzamy okoliczny spot windsurfingowy (przepiękna, totalnie pusta plaża) i kilka mniejszych wiosek, w tym Salamansę (to miejsca, gdzie życie toczy się 10 razy leniwiej niż w takiej Grecji). Taka wycieczka to niby nic specjalnego, ale na pewno warto – żeby poznać wyspę,  jej suchy i surowy krajobraz i jej autentycznych mieszkańców.

    Piękna lazurowa woda w porcie w Sao Vicente

    Czas się zaokrętować!

    Po wycieczce można się zaokrętować – naszym domem przez następne 10 dni będzie 44-stopowy katamaran „Mahanga”, z serio Voyage 440. W porcie zdecydowanie jacht największy i robiący wrażenie. Sama marina – jedyna na Wyspach Zielonego Przylądka – jest bardzo ładna, chociaż minimalistyczna. Charakterystyczny jest bardzo duży rozkołys w porcie, który sprawia, że chodzenie po pływających pomostach jest dość ciekawe, a wejście na sam jacht (zacumowany w sporej odległości od kei) – jeszcze ciekawsze. Z innych wartych odnotowania rzeczy, w marinie znajduje się pływający bar. Serwują tam przekąski i – co ważniejsze – drinki. Te ostatnie (Caprinha!) są prawdziwym hitem, szczególnie, że od 17 do 18 dzwon oznajmia rozpoczęcie Happy Hour, podczas której kosztują one w przeliczeniu na nasze około 5 złotych. Żyć nie umierać.

    Tym pozytywnym akcentem kończymy pierwszą część naszego przewodnika żeglarskiego po Wyspach Zielonego Przylądka. Dajcie znać jak podobała Wam się taka forma wpisu i czy powinniśmy przygotowywać więcej tego typu artykułów.

    Następną część naszego poradnika znajdziecie tutaj.

     

  • Podróżowanie – 5 Najprzydatniejszych aplikacji

    Pomimo, że rejsy morskie to głównie odpoczynek i przyjemności to tak jak każdy wyjazd, są one sporym wyzwaniem organizacyjnym. Przygotowaliśmy dla Was listę pięciu aplikacji, które naszym zdaniem są bardzo przydatne podczas podróżowania i znacznie ułatwią Wam życie.

     

    Z Google Maps już nigdy się nie zgubisz!

     

    Nie ważne, czy chcesz sprawdzić trasę do hotelu, czy szukasz miejsca gdzie możesz zjeść coś na szybko. Google Maps Ci w tym pomoże, dobierając najbardziej optymalną drogę lub rekomendując najlepsze restauracje w okolicy.

     

    Duolingo

     

    Dzięki interaktywnym grom w aplikacji, będziesz miał/miała okazję zapoznać się z podstawami języka używanego w kraju do którego się wybierasz. Jest to świetny sposób, aby produktywnie spędzić czas w kolejce do gate’a lub czekając na opóźniony samolot. Jeżeli jednak nie zdążysz nauczyć się wystarczająco dużo…

     

    Google Translate

     

    Nic nie szkodzi! Wtedy z pomocą przychodzi Google Translate, który pozwoli Ci przetłumaczyć zarówno pojedyncze słowa jak i całe zdania. Komunikacja w innym języku jeszcze nigdy dotąd nie była tak prosta!

     A co dziś robimy? Sprawdźmy w TripAdvisor

     

    Dzięki TripAdvisor pozbędziesz się tradycyjnych przewodników na dobre. W wygodnej aplikacji znajdziesz wszystkie niezbędne informacje na temat zabytków, lokalnego jedzenia oraz najbardziej popularnych atrakcji.

     

    Bądź w kontakcie ze swoimi przyjaciółmi poprzez Messenger i WhatsApp

     

    Dzięki tym aplikacjom zapomnisz o SMSach! W Polsce dominuje Messenger, lecz  w innych częściach europy popularniejszy jest WhatsApp. Nie ważne jednak z której aplikacji korzystasz. Ważne, że od teraz nie wydasz ani złotówki na SMSy i MMSy, bo Twoje zdjęcia oraz wiadomości będą wysyłane za pomocą sieci komórkowej i WI-FI.

    Z jakich aplikacji Wy korzystacie podczas swoich wojaży? Dajcie znać w komentarzach!

  • WYSPY JOŃSKIE – Zwiedzać na własną rękę, czy wypłynąć w rejs?

    Grecja to jedna z naszych najpiękniejszych letnich destynacji, a Wyspy Jońskie to już klasa sama w sobie. Przygotowaliśmy dla Was artykuł o tym, jaki jest najlepszy sposób na zwiedzanie Wysp Jońskich i dlaczego jest to rejs. Zapraszamy!

     

    Sposoby zwiedzania wysp

    Wyspy można zwiedzać na wiele sposobów – wyjeżdżając z biurem podróży, na własną rękę oraz wypływając w rejs. Ostatni ze sposobów ma dwie podstawowe zalety: w ciągu tygodnia zobaczycie więcej i zapłacicie mniej. Rejs rozpoczyna się od Lefkady, gdzie musicie dojechać we własnym zakresie (samolot + autobus). Możecie jednak zacząć swoją podróż od Korfu, do którego dolecicie nawet za niespełna 200 złotych. A warto! Zanim podliczymy koszty, przekonajcie się, dlaczego warto odwiedzić Wyspy Jońskie.

    Wyspy Jońskie - widok na zatokę

    Korfu

    Nazywane przez miejscowych „Kerkyra” – od imienia greckiej nimfy, którą porwał i przywiódł tu Posejdon, to przepiękna zielona wyspa porośniętą ponad czterema milionami drzewek oliwnych i pięcioma milionami cyprysów. Znajdziecie tu przepiękne plaże, napijecie się doskonałego lokalnego piwa Corfu Beer, spróbujecie ciekawej potrawy – pastitsiady (makaron w sosie pomidorowym z mięsem koguta). Będziecie mieli także okazję zwiedzić wspaniałe zabytki jak np. Achillion – pałac zbudowany na polecenie cesarzowej Sissi. Rezydencja, podobnie jak i otaczające ją ogrody, robi duże wrażenie. Nazwa miejsca wywodzi się od Achillesa, z którym cesarzowa utożsamiała ukochanego syna Rudolfa, który zginął śmiercią samobójczą. Po wojnie przez pewien czas mieściło się tu kasyno, które uwieczniono w jednym z filmów o przygodach Jamesa Bonda „Tylko dla twoich oczu”. Innym miejscem, gdzie kręcono perypetie agenta 007  jest góra przy plaży w miejscowości Paleokastritsa. Wystarczy stąd udać się do wioski Lakones, skąd rozciąga się przepiękna panorama okolicy układająca się w kształt serca.  Z Korfu już blisko na kolejną – i najmniejszą z Wysp Jońskich – Paksos. Jeśli nie podróżujecie jachtem, można się tu dostać statkami wycieczkowymi m.in. Britania Cruises (koszt 30 euro).W trakcie rejsu trwającego cały dzień zobaczycie plażę Antipaksos dostępną tylko od strony morza oraz błękitne groty, w których wedle mitologii bóg mórz Posejdon mieszkał z żoną Amfitrytą.

    Wyspy Jońskie - widok na zatokę z lazurową wodą

    Lefkada

    Na kolejną z wysp jońskich – Lefkadę (nazywaną też Lefkas), najlepiej dostać się z kontynentu. Z Korfu łapiecie prom do Igumenitsy (koszt ok. 10 euro), a stamtąd autobus (koszt ok. 12 euro) do stolicy Lefkady o tej samej nazwie. Wyspa bardzo różni się od poprzedniej – jest spokojniejsza, bardziej dziewicza i otaczają ją niezwykłego koloru turkusowe wody. To bajeczne miejsce na wypoczynek! Znajdują się tutaj plaże, które uchodzą za najpiękniejsze w Europie – Egremni oraz Porto Katsiki. Ale małe plaże, dostępne tylko od strony morza, też mają wiele uroku. Na pewno warto wyskoczyć do Ayofili znajdującej się w zatoce Vasiliki, która przyciąga fanów sportów wodnych, a szczególnie windsurfingu. Odwiedzając Lefkadę na pewno warto wpaść do miejscowości Nydri oraz znajdujących się nieopodal baśniowych wodospadów Dimossari.Te zachwycają przejrzystymi wodami i bujną roślinnością. Miejsc, gdzie można się zaszyć w ciszy i spokoju jest na wyspie znacznie więcej. Ale Lefkada nie tylko z nich słynie. Można się tu także świetnie zabawić na jednym z wielu letnich festiwali kulturalnych jak słynny Międzynarodowy Festiwal Folkloru (w tym roku odbędzie się w dniach 16-23 sierpnia) oraz Święto Słowa i Sztuki. W trakcie sezonu na pewno nie zabraknie wam atrakcji.

    Wyspy Jońskie - malownicze miasteczko

    Kefalina

    A jeśli o festiwalach mowa, pasjonaci wina powinni udać się na Kefalinię, która z tego trunku słynie. Dostaniecie się tu promem z Lefkady (koszt ok. 12 euro). Możecie udać się bezpośrednio do Fiskardo – najsłynniejszego  i przy tym szalenie urokliwego miasta portowego wyspy albo do Sami, które znajduje się w centrum Kefalinii. Stąd już blisko do stolicy – Argostoli, w której porcie możecie zobaczyć trzy pływające żółwie morskie. Innym miejscem, gdzie macie szansę zobaczyć te niezwykłe zwierzęta to zatoka Katelios. Ponoć to właśnie na plażę Kaminia żółwie caretta caretta przybywają „na wakacje” (ich naturalnym siedliskiem jest zatoka Laganas na Zakintos). Na południu wyspy znajduje się kilka ciekawych winnic, w tym Gentilini i Divino, w których będziecie mieli okazję spróbować wyrabianego tu wina. Warto także wybrać się na najpopularniejszy festiwal wina – Robola Wine Festival, który odbywa się 18-20 sierpnia w miejscowości Fragata.

    Północ wyspy różni się zabudową od południowej części. To m.in. wynik trzęsienia ziemi, które nawiedziło Kefalonię w 1953 roku. Kolorowe, tradycyjne domy dodają miasteczkom Assos i Fiskardo osobliwego czaru. Koniecznie zaplanujcie czas na ich odwiedzenie. Pamiętajcie jednak, że główna droga prowadząca na północ jest w stałej przebudowie, co skutkuje znacznym wydłużeniem czasu podróży. Wyspę najlepiej zwiedzać samochodem (koszt wynajmu od 30 euro/dzień), dzięki czemu będziecie mieli szansę zobaczyć także m.in. tak piękne miejsca jak plaże Mirtos w regionie Pylaros czy Xi nieopodal Lixouri.

    Wyspy Jońskie - jachty w zatoczce

    Itaka

    Z Kefalinii łatwo dostać się na Itakę – wyspę rozsławioną przez Homera. Możecie wybrać prom płynący z portu Fiskardo czy Sami (ok. 8 euro) lub mniejszą łódź w porcie Sami, jeśli jesteście w większej grupie (w innym wypadku koszt jest dość wysoki). Itaka jest niezwykle malowniczą, wypełnioną bujną roślinnością wyspą. Żeby móc podziwiać fantastyczne widoki i urokliwe górskie wioski, podobnie jak w przypadku Kefalinii warto wynająć samochód (koszt od 30 euro/dzień). Nieopodal Vathi – stolicy wyspy, znajduje się tradycyjna wioska Perahori, do której dostaniecie się krętymi, wąskimi drogami. Co roku 30 lipca odbywa się tu festiwal wina. Na pewno warto też zobaczyć Anogi – najstarszą osadę na wyspie znajdującą się na północy i wioskę Stavros, w której na początku sierpnia (w dniach 5-6) odbywa się duży festiwal na świeżym powietrzu (tzw. panagria) z muzyką na żywo, jedzeniem i tańcami. Na południu znajdują się również dwa urokliwe porty: w wiosce rybackiej Frikes i bardziej turystycznym Kioni. Niewątpliwą atrakcją są również dzikie plaże, na które można się tylko dostać od strony morza. Koszt wynajęcia małej łodzi zaczyna się od 40 euro/dzień. Atrakcją dla fanów mitologii będzie odwiedzenie studni utożsamianej z homerowską fontanną Melanydros, która leży w małej miejscowości Kalamos. Legenda głosi, że jeśli napijecie się stąd wodyna pewno powrócicie na wyspę.

    Wyspy Jońskie - zatoka wraku

    Zakintos

    Zwieńczeniem podróży po Wyspach Jońskich jest odwiedzenie Zakintos, na którą najlepiej dostać się promem z Kefalinii (np. z portu w Poros, koszt ok. 10 euro). Stolica, w której mieści się największy na wyspie port, wypełniona jest kafejkami i sklepikami. Miasto posiada wiele atrakcji, które warto zobaczyć. W tym celu najlepiej udać się na bezpłatny city tour. Dzięki temu poznacie wiele opowieści i anegdot, których nie znajdziecie w przewodnikach. Wspaniałym punktem widokowym jest górujące nad miastem Bohali Hill, skąd można podziwiać panoramę miasta. Duże wrażenie robi szczególnie nocą, gdy zapalają się wszystkie światła. Zakintos znane jest również z najsłynniejszej greckiej zatoki– Navagio, nazywanej również Zatoką Wraku (tu spoczywa wrak statku przemytniczego Panagiotis). Można się tu dostać od strony lądu północno-zachodnim wybrzeżem lub morza (wykupując rejs – koszt od 20 euro lub wynajmując łódkę – koszt od 30 euro). Jeśli zdecydujecie się na pierwszą opcję, pamiętajcie o założeniu odpowiednich butów, najlepiej trekkingowych, bo inaczej przeprawa w głąb klifu będzie bolesna. W drodze do Navagio będziecie mieli szansę podziwiać malownicze zatoki jak Porto Roxa, Porto Limnionas czy Porto Vromi. A skoro już mowa o pięknych, dziewiczych miejscach, na pewno warto wybrać się na plażę Gerakas przy przylądku Vassilikos na wschodnim krańcu wyspy, która stanowi teren objęty ochroną. To dlatego, że miejsce stanowi siedlisko żółwi caretta caretta, które składają tu jaja między czerwcem a sierpniem. Jeśli zechcecie zobaczyć te żółwie na własne oczy, koniecznie wybierzcie się w rejs do Marathonisi (koszt od 25 euro). Wedle szacunków, w zatoce Laganas stanowiącej Morski Park Narodowy mieszka aż 80 proc. populacji tych stworzeń.

     

    Porozmawiajmy o pieniądzach

    Porównajmy teraz ceny. Nie macie szansy zobaczyć wszystkich tych wysp decydując się z na wyjazd z biurem podróży, więc pod uwagę weźmiemy tylko opcję wyjazdu na własną rękę i rejsu. Koszt tego drugiego zaczyna się od 1740 złotych za tydzień, gdzie macie zapewniony transport oraz nocleg. Nie bierzemy pod uwagi wyżywienia. Jeśli podliczycie wszystkie podane w tekście kwoty oraz doliczycie do tego noclegi na każdej wyspie (min. 40 euro/pokój), przekonacie się, że rejs jest dobrym rozwiązaniem.

    Koszt jednego dnia spędzonego na jachcie wynosi ok. 250zł, w przypadku wyjazdu na własną rękę (przeprawa promem, nocleg, wynajęcie skutera) to koszt wahający się od 230 do 280zł (w zależności od wyspy oraz trwającego sezonu). Jak widzicie kwoty są porównywalne, jednak rejs ma parę dodatkowych zalet – zostawiacie swoje rzeczy w jednym miejscu, co jest na pewno bardziej komfortowym rozwiązaniem oraz macie okazję poznać ludzi, którzy podobnie jak i wy chcą aktywnie i ciekawie spędzić urlop.

    Jeżeli macie jakiekolwiek pytania dotyczące rejsów na Wyspach Jońskich, zachęcamy Was do zadawania ich w komentarzach – chętnie odpowiemy! Ostatnio pisaliśmy również o Wyspach Zielonego Przylądka, artykuły na ten temat znajdziecie TUTAJ.

     

  • Rejs morski, czyli jak wycisnąć możliwie DUŻO z urlopu?

    Wiele badań wskazuje na to, iż robienie sobie urlopu jest bardzo istotne dla naszego zdrowia fizycznego i psychicznego. Dzięki podróżom stajemy się również bardziej tolerancyjni i otwarci. Przygotowaliśmy dla Was kilka rad, jak wycisnąć z rejsów morskich tak dużo, jak tylko się da!

     

    Zaplanuj swój rejs morski z możliwie dużym wyprzedzeniem

     

    Wyjazd na zasłużone wakacje będzie o wiele prostszy, gdy będziemy świadomi, że po powrocie nie czeka na nas cała masa niepozałatwianych spraw. Warto przygotować się do wyjazdu odpowiednio wcześniej, aby móc cieszyć się beztroskimi wakacjami i nie bać się powrotu do domu.

     

    Wypisz sobie rzeczy, które chciałbyś zrobić lub zobaczyć

     

    Wcale nie znaczy to, że powinieneś/powinnaś zaplanować sobie każdą godzinę rejsu. Uważamy jednak, że gdy od samego początku wyjazdu będziesz miał/miała świadomość tego co chcesz zrobić i zobaczyć, to prościej będzie to wszystko zaplanować i zrealizować.

    Rejs morski to ogromna i niezapomniana przygoda!

    Tak! Tak! Tak!

     

    Rejs morski to najlepsza okazja, aby spróbować czegoś nowego. Nie ważne, czy będzie to nieznane Ci wcześniej danie, czy może lekcja windsurfingu. Zbierz znajomych i odważ się na to! Kto wie, może to właśnie to stanie się Twoją nową pasją?

     

    Kolekcjonuj wspomnienia

     

    Rób wiele zdjęć i nie bój się wrzucać ich na swojego Facebook’a, czy Instagrama. Pamiętaj jednak, że to życie chwilą jest najważniejsze, więc nie pozwól, aby robienie zdjęć pozbawiło Cię radości z przeżywanych momentów.

    Rejs morski to idealny pomysł na wypad z przyjaciółmi

  • Pięć powodów dla których rejsy morskie to najlepszy sposób na spędzenie niezapomnianych wakacji

    Jeżeli zawsze myślałeś, że żeglarstwo to domena bogaczy, a choroba morska spędzi Ci sen z powiek, to… Nic bardziej mylnego! Przygotowaliśmy dla Was listę 5 powodów, dla których rejsy morskie to najlepszy pomysł na niezapomniane wakacje.

     

    Pokój z widokiem? Bardzo proszę!

    Ładny widok z okna nabierze dla Ciebie zupełnie nowego znaczenia. Wyobraź sobie filiżankę świeżo parzonej kawy na pokładzie pięknego jachtu, w otoczeniu budzącej się do życia przyrody… Warto delektować się tą chwilą spokoju, bo czeka Cię dzień pełen przygód!

    A może skoczymy na basen?

    W sumie, to nawet nie musimy nigdzie iść! Wystarczy założyć strój kąpielowy i beztrosko wskoczyć do otaczającej nas ze wszystkich stron wody. W gorące dni przyniesie Ci ona orzeźwienie, zaś wieczorem spokojne, miarowe fale ukołyszą Cię do snu.

    Rejsy morskie to idealna okazja aby poskakać z jachtu!

     

    Czego Jaś się nie nauczy….

     Nie prawda! Nie musisz od razu być świetnym żeglarzem, by uczestniczyć w rejsie morskim. Zapewniamy Ci opiekę profesjonalnego skippera, pod okiem którego będziesz miał/miała okazję zgłębić tajniki żeglarstwa.

    Poznajmy się!

    Rejsy morskie to również świetna okazja, aby poznać nowych ludzi, nawiązać relacje biznesowe, a może nawet odnaleźć swoją drugą połówkę! Załoga na czas rejsu staje się naszą rodziną. Rodziną z którą wychodzimy dobrze nie tylko na zdjęciach.

    Uśmiech…

     

    I pstryk! Następne świetne zdjęcie gotowe. Malownicze scenerie oraz niepowtarzalne zachody słońca sprawią, że Twoje fotki z wakacji będą fenomenalne, a wszyscy znajomi będą Ci zazdrościć.

    Rejsy morskie - Słoneczne dni, spędzone na przemierzaniu następnych mil morskich.

     

    Masz jakieś pytania co do rejsów morskich? Pisz śmiało! Chętnie odpowiemy na każde z nich 😉

  • 9 powodów, dla których powinieneś popłynąć w rejs jako dwudziestolatek

    9 powodów, dla których powinieneś popłynąć w rejs jako dwudziestolatek

    Często słyszymy wiele wymówek, dlaczego ktoś nie pojechał z nami na rejs. Pewnie znacie to z autopsji – zawsze znajdzie się jakaś wymówka 😉 Postanowiliśmy przygotować dla Was listę dziewięciu powodów, dla których powinniście podróżować w młodym wieku.

     1. Jesteś wolny!

     

    To moment, gdy nie masz jeszcze tak wielu zobowiązań i jest Ci łatwiej wygospodarować czas na odbycie rejsu.

     

    2. Zbieraj wspomnienia, nie przedmioty

     

    Zastanów się: co jest dla Ciebie w życiu ważniejsze. Wspaniałe wspomnienia powstałe podczas podróżowania, czy najnowszy iPhone? Odpowiedź jest prosta.

     3. To inwestycja w Twoją przyszłość

     

    Nie musisz od razu wstępować na ścieżkę kariery, aby nabyć przydatne umiejętności. Podróżowanie sprawi, że nauczysz się wiele o innych kulturach i rozwiniesz umiejętność podejmowania samodzielnych decyzji. Są to umiejętności, które przydadzą Ci się w przyszłej pracy zawodowej, a nabywanie ich poprzez podróżowanie będzie dla Ciebie czystą przyjemnością.

    Typowy day stop podczas naszego rejsu

    4. Poznasz nowych przyjaciół

     

    Uczestnicy naszych rejsów to ludzie dokładnie tacy jak Ty! Młodzi, energiczni i przede wszystkim żądni przygody. Nawiązywanie relacji na rejsach morskich jest bardzo proste, a znajomości trwają jeszcze długo po zakończeniu wyjazdu.

     

    5. Nauczysz się zarządzać swoimi pieniędzmi

     

    Podróżowanie sprawi, że staniesz się ekspertem w zarządzaniu swoim budżetem. Będzie to bardzo przydatna umiejętność, gdy w przyszłości będzie trzeba zaoszczędzić na jakiś większy wydatek np. Zakup mieszkania.

     

    6. Zasmakuj świata

     

    Dosłownie! Na świecie czeka na Ciebie wiele pysznych potraw, których po prostu musisz spróbować! Według nas, podróżowanie to najlepsza okazja, aby ich wszystkich skosztować.

    7. Znajdziesz inspirację

     Przeżycia związane z podróżowaniem pomogą Ci spojrzeć na życie z zupełnie nowej perspektywy, bo przecież nic nie pobudza naszej kreatywności bardziej, niż nowe, piękne miejsca.

    8. Rozszerzysz swoją strefę komfortu

     

    Boisz się rozmawiać z  nieznajomymi? A może nie do końca wiesz co chcesz robić w swoim życiu, lecz boisz się podjąć ryzyko? Podróże, a zwłaszcza rejsy morskie, pomogą Ci przezwyciężać własne słabości i zmuszą do wychodzenia ze strefy komfortu.

    9. Odnajdziesz siebie

     

    Brzmi to jak wyświechtany slogan, lecz właśnie taka jest prawda. Rejs morski to najlepszy sposób na odkrycie tego kim tak naprawdę jesteśmy oraz tym kim chcemy się stać.

    Szpagat na maszcie

    Jesteśmy ciekawi,  jakie są Wasze motywacje do podróżowania. Dajcie znać w komentarzach!

  • Jak zrobić świetne zdjęcie podczas rejsu morskiego?

    Jak zrobić świetne zdjęcie podczas rejsu morskiego?  – Poradnik

    Nie ważne czy zdjęcia robisz czysto hobbystycznie, czy prowadzisz swój profil na Instagramie/Facebook’u i chcesz go wzbogacić o  wyjątkowe zdjęcia. Ważne, byś czerpał/czerpała z ich robienia jak największą frajdę, a efekty Twojej pracy cieszyły oczy. Przygotowaliśmy dla Was krótki poradnik o tym, jak wykonać świetne zdjęcia z rejsów morskich.

     

    Najlepszy aparat to ten, który masz pod ręką!

     

    Nie ważne czy jest to droga lustrzanka, czy po prostu Twój smartphone. Istotne jest to, że masz go aktualnie w zasięgu ręki i możesz uchwycić nim niepowtarzalne chwile. Aktualnie telefony komórkowe dysponują tak zaawansowanymi aparatami, iż jakość wykonanego smartphonem zdjęcia powinna być całkowicie zadowalająca.

    Czysta soczewka to podstawa

    Chyba każdy z nas miał kiedyś sytuację, że po zrobieniu zdjęcia okazało się ono nieostre lub lekko przymglone. Często jest to spowodowane tym, iż soczewka naszego aparatu nie była idealnie czysta. Warto pamiętać o tym, aby przed wykonaniem zdjęcia lekko ją przetrzeć, co sprawi, że nasze zdjęcia będą ostre i wyraziste, a my będziemy mogli się cieszyć z kolejnej udanej fotografii.

    Zdjęcie zachodu słońca podczas rejsu morskiego

    Eksperymentuj z różnymi kadrami

     

    Nietypowy, kreatywny kadr potrafi zmienić zdjęcie  na pozór ordynarnego obiektu w istne dzieło sztuki. Jeżeli będziesz musiał/musiała położyć się na ziemi, zrób to. Jeżeli będziesz musiał/musiała odejść kilkaset metrów, zrób to! I wierz mi, że końcowy efekt będzie tego warty.

     

    Puść wodzę fantazji i po prostu rób zdjęcia!

     

    Nie ograniczaj się. Próbuj. Bądź kreatywny. Wtedy na pewno któreś ze zrobionych przez Ciebie zdjęć wyjdzie. A te mniej udane? Nimi się nie przejmuj! Przecież z każdym kolejnym zdjęciem stajesz się coraz lepszy/lepsza w fotografowaniu.

     

    Edycja potrafi czynić cuda

    Nie ograniczaj się jedynie do filtrów dostępnych na Instagramie. To tylko jedna z dostępnych aktualnie opcji edycji. Eksperymentuj z  nasyceniem i jasnością, a uzyskasz niepowtarzalne efekty. Pamiętaj jednak, żeby nie przesadzić 😉

    Zdjęcie z rejsu morskiego

     

    Zachęcamy Was do śledzenia nas na Insgragramie, gdzie znajdziecie wiele zdjęć z rejsów morskich!

  • Obalamy cztery najbardziej popularne mity o podróżowaniu!

    W The Boat Trip podróżowanie to nasza pasja, dlatego postanowiliśmy obalić cztery najpopularniejsze mity związane z podróżami.

     

    Podróżowanie to ciągłe wyrzeczenia

     

    Wszystko w życiu wymaga pewnych poświęceń. Jednym razem jest to czas, innym pieniądze, a jeszcze innym kombinacja obu tych rzeczy. Jesteśmy jednak przekonani, że najważniejszym i tak naprawdę jedynym warunkiem koniecznym do spełnienia Twoich marzeń o podróżach są chęci, bo jak mówi stare polskie przysłowie “Dla chcącego, nic trudnego”!

     

    Jeżeli masz zobowiązania to nie możesz podróżować

     

    Nie zgadzamy się z tymi, którzy mówią, że po tym jak założysz rodzinę, znajdziesz stałą pracę, czy rozpoczniesz poważny związek to nie będzie już czasu na podróże. Twierdzimy zaś, że każda z tych rzeczy pozwoli Ci cieszyć się zasłużonym urlopem jeszcze bardziej, ponieważ czas na odpoczynek będziesz miał/miała coraz rzadziej.

    Nasza ekipa w porcie

    Aby podróżować, konieczne jest towarzystwo

     

     Podróżowanie solo jest jednym z najwspanialszych przeżyć jakich kiedykolwiek doświadczysz. Dzięki temu, że nie będzie przy Tobie nikogo znajomego, będziesz zmuszony do nawiązywania nowych znajomości, co sprawi, że tak naprawdę nigdy już nie będziesz sam!

     Podróże to strata czasu i pieniędzy

    Podróżowanie to nie tylko leżenie “plackiem” na plaży i sączenie drinków z palemką. Podróżowanie to przede wszystkim wychodzenie ze strefy komfortu, poznawanie nowych ludzi i zdobywanie niezapomnianych wspomnień. Wspomnień wartych więcej, niż cyfry na koncie.

    Chłopaki weszli na bom!

    Słyszeliście jeszcze o jakichś mitach o podróżowaniu, które powinniśmy obalić? Dajcie znać w komentarzach!

  • 5 sposobów na pakowanie się na rejs morski – praktyczny poradnik

    Rejs morski to niezwykła przygoda, która pozwala odkrywać piękno morza i poczuć wolność z dala od codziennego zgiełku. Jednak zanim ruszymy w drogę, czeka nas jedno z najważniejszych zadań – pakowanie. Dla wielu osób to wyzwanie, zwłaszcza gdy miejsca na jachcie jest niewiele. Jak się spakować, by mieć wszystko, co potrzebne, a jednocześnie nie przesadzić? Oto pięć sprawdzonych sposobów na skuteczne pakowanie się na rejs morski.

     

    1. Wybierz odpowiednią torbę – miękka zamiast walizki

    Na jachcie przestrzeń jest ograniczona, dlatego twarde walizki mogą okazać się bardzo problematyczne. Jachty zazwyczaj nie mają miejsca na ich przechowywanie, a przesuwająca się walizka może utrudniać poruszanie się po pokładzie. Zamiast tego zdecyduj się na miękką torbę lub worek żeglarski. Takie torby łatwo dopasowują się do dostępnej przestrzeni i są wygodniejsze do transportu.

    Jeśli martwisz się o porządek w swojej torbie, użyj organizerów podróżnych. Dzięki nim Twoje ubrania i akcesoria będą posegregowane, a Ty zaoszczędzisz czas na ich szukaniu. Sprawdź nasze odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania o rejsy jachtem!

    Jak spakować się na rejs morski

    2. Pakuj się z myślą o minimalizmie

    Podstawowa zasada rejsu: im mniej rzeczy, tym lepiej. Choć łatwo wpaść w pułapkę „a może się przyda”, pamiętaj, że rejs morski zazwyczaj trwa tydzień, a nie miesiąc. Zastanów się, które rzeczy są naprawdę niezbędne.

    Postaw na ubrania lekkie i wielofunkcyjne. Na przykład:

    • Zwiewna sukienka sprawdzi się zarówno na plaży, jak i na wieczorne wyjście do portowej restauracji.
    • Szorty i wygodne T-shirty są idealne na dzień na pokładzie.
    • Cienkie, szybkoschnące materiały to strzał w dziesiątkę – łatwo je wyprać i szybko schną.

    Pamiętaj, że na jachcie łatwo założyć te same rzeczy kilka razy. W razie potrzeby ubrania możesz wyprać, a pralka w porcie zawsze będzie na wyciągnięcie ręki.

    3. Przygotuj się na każdą pogodę

    Chociaż lato na morzu jest ciepłe, wieczory bywają chłodniejsze, a pogoda może się zmieniać. Odpowiednia odzież to podstawa.

    • Na gorące dni zabierz lekkie, przewiewne ubrania, takie jak T-shirty, szorty, kostium kąpielowy i klapki.
    • Na chłodne wieczory warto spakować ciepłą bluzę lub sweter oraz cienką kurtkę przeciwdeszczową.
    • Nakrycie głowy i okulary przeciwsłoneczne to absolutne must-have – słońce na wodzie jest bardzo intensywne, a wiatr może być zdradliwy.

    Nie zapomnij też o obuwiu. Oprócz klapek przyda się para lekkich butów z antypoślizgową podeszwą – idealnych na pokład jachtu.

    Jak spakować się na rejs?

    4. Ogranicz elektronikę do minimum

    Sprzęt elektroniczny i woda to nie najlepsze połączenie. Chociaż jachty są bezpieczne, zawsze istnieje ryzyko, że coś wpadnie do wody lub zostanie zalane. Telefon, ładowarka i ewentualnie wodoodporna kamera powinny w zupełności wystarczyć.

     

    Jeśli decydujesz się zabrać droższe urządzenia, takie jak tablet czy aparat fotograficzny, zabezpiecz je w specjalnych wodoodpornych etui. Dzięki temu będziesz mógł cieszyć się sprzętem bez obaw o jego uszkodzenie.

    5. Nie zapomnij o podstawowym wyposażeniu

    Oprócz ubrań i elektroniki warto zadbać o inne praktyczne rzeczy, które ułatwią życie na jachcie:

    • Krem z filtrem UV – słońce odbijające się od wody działa silniej niż na lądzie. Polecamy SPF50
    • Ręcznik szybkoschnący – zajmuje mało miejsca i szybko schnie, co na jachcie jest bardzo praktyczne.
    • Środki na chorobę morską – nawet jeśli nigdy nie cierpiałeś na chorobę lokomocyjną, warto mieć pod ręką opaski lub tabletki, szczególnie jeśli trafisz na wzburzone wody.
    • Apteczka podróżna – plastry, leki przeciwbólowe, preparaty na oparzenia słoneczne czy środki odkażające mogą okazać się niezastąpione.
    • Wodoodporna torba na dokumenty – paszport, dowód osobisty, ubezpieczenie podróżne – wszystko to powinno być zabezpieczone przed wilgocią.

    Jak spakować się na rejs morski?

    Pakowanie się na rejs morski to sztuka kompromisu między tym, co niezbędne, a tym, co wygodne. Kluczem jest minimalizm, przemyślany dobór odzieży i zabezpieczenie najważniejszych rzeczy przed wilgocią. Pamiętaj, że rejs to czas relaksu i odpoczynku – zostaw na lądzie nie tylko nadmiar rzeczy, ale i codzienne troski.